blogi sa takie fajne, bo jest się anonimowym. A bzdura, nie są fajne. słuzą wykrzyczeniu swoich poglądów i bólów temu, który nie umie o tym mówić wprost. Nie pisze on pamiętnika, bo chce, żeby wszyscy, cała ludzkość zobaczyła jego ból, zwróciła na niego uwagę. Lipa, i takt nikt tego nie czyta. A jeśli tak, to jest to tym bardziej przykre. Dlatego własnie należy powiedzieć "NIE" blogom wszystkich niecywilizowanych dzikusów, którzy przelewają na bloga to, że dostały klapsa od tatusia i chłopiec/dziewczynka/inne ich rzucił/rzuciła/inne. Niepotrzebne skreslić. Bim bom. Od tej pory będzie można znaleźć tu krótkie recenzje książek, filmów, komisów i innych dziko-dziwnych rzeczy jakie udało się zdobyc i przeczytać, usłyszeć, zobaczyć bądź zrobić z nimi coś innego.
Yellow lemon tree, słucha.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz